wtorek, 15 lipca 2014

Ding-dong Dlaczego (nie)bloguję

Wyzwania u Uli dzień drugi. I dziewczyna stawia niezręczne dla mnie pytanie: dlaczego bloguję. Cóż chyba dlatego, że lubię. Poza tym blogowanie, nawet tak nieregularne przypomina o zainteresowaniach i o tym, by zupełnie nie zgnuśnieć - dla młodzieży: gnuśnienie to syndrom bardzo często dotykający tetryków po trzydziestce.

Moim podstawowym celem było stworzenie miejsca, gdzie mogłabym pokazywać efekty moich zajawek rękodzielniczych. O np. takie dingdongi właśnie uszyłam:








Poza tym blogosfera to ciekawa społeczność, są blogi jak muszki jednodniówki, ale są też takie, gdzie chce się wracać, i co najważniejsze jest po co. I to mnie w tu trzyma najmocniej.











9 komentarzy:

  1. Dzięki temu wyzwaniu można Cię uchwycić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To takie różne postanowienia noworoczne w realizacji ;) Najwaniejsze czyli baby #2 teżż w trakcie - jeszcze 3 miesiące i się wykluje.

      Usuń
  2. świetne kolczyki :) blogowanie jednak wciąga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki. A z tym wciąganiem święta prawda.

      Usuń
  3. "tetryków po trzydziestce" - aż się roześmiałam :D
    Cieszę się bardzo, że jesteś z powrotem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pracuję w szkole i jak patrzę na kolejne roczniki maturzystów, to naprawdę czuję się jak tetryk.

      Usuń
  4. Zdecydowanie powinnaś blogować częściej :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz. Lubię gadatliwych gości ;)