wtorek, 16 października 2012

Blues

W wielkim trudzie stworzone. I niestety nie jestem z nich bardzo zadowolona, to moja pierwsza próba z migdałami Swarovskiego i jednak wolę minerały. Jedno zo mi wyszło to zamierzona wielkość, kolczyki są idealne, nie za małe, nie za duże. Mają około 5 cm długości. Mam nadzieję, że blok twórczy już za mną.

Poza tym pochłonęło mnie ostatnio życie rodzinne i wykańczanie niebiżuteryjnych projektów. Sobota w IKEA, a teraz codziennie skręcanie...

Co sądzicie? Czy eksperyment się udał? Nie obrażę się za słowa krytyki;)



11 komentarzy:

  1. Mi tam się podoba. I rozumiem o czym mówisz, bo też właśnie Swarka obsutaszowuję - jakoś tak inaczej niż z kamieniami :) Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo podoba mi się kompozycja i dobór kolorów, może i różnią się nieznacznie od siebie, ale i tak myślę, że ten eksperyment był bardzo udany :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Moim zdaniem idealne jak zawsze :) Mają śliczny kształt i kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moim zdaniem pierwsza próba jest bardzo udana :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję za miłe komentarze. Pewnie jeszcze wykorzystam Swarovskiego nie raz. Nie wiem czemu te kolczyki wyszły nie do końca symetryczne, ale dziś je założyłam i w sumie fajnie się czułam. Nawet zapatrzyłam się na siebie w lusterku samochodowym, jeszcze chwilka i usłyszałabym klaksony za sobą:).

    OdpowiedzUsuń
  6. mnie się podobają - i kształt, i wykonanie, i wielkość :) są naprawdę udane ^^

    OdpowiedzUsuń
  7. Witaj. Piękne prace, wyszło naprawdę ładnie :) Zostaję u Ciebie. Pozdrawiam i Zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie rozumiem Twojego niezadowolenia:) na prawdę wyglądają tak lekko i pozytywnie, że powiedziałabym, że równie łatwo i lekko przyszło Ci ich uszycie:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz. Lubię gadatliwych gości ;)