Dawno temu kupiłam pokaźne krople różowego kwarcu w Bukowcu . Piękne, ciężkie miały być częścią kolczyków, ale jakoś nigdy nie udało mi się ich wykorzystać. W końcu jedna trafiła do wisiorka, który uszyłam n wyzwanie Szyję z sutasz info. Ma fajny ciężar wiec zawieszona na łańcuszku dynda jak n wisior przystało. Przyznam, że tutorial Dora Maar potraktowałam jako inspirację, nie dosłowne wytyczne. Mam nadzieję, ze mieści się w kryteriach wyzwania.
Pozdrawiam dziewczyny z bloga.
PS Maria Romańska - dzięki za przykaz używania statywu.




Podoba mi się delikatność i ulotność tego wisiorka, kolory i przezroczystości dodają mu zwiewności.
OdpowiedzUsuńDzięki! Tych kropelek nie można było podszywać. Fasetki super odbijają światło.
UsuńPiękny Wisior! Fajne to zdjęcie z cieniem :D
OdpowiedzUsuńNo i cieszę się, że używasz statywu :D
Ja je uważam za najfajniejsze jakie udało mi się zrobić, bardzo dumna z niego jestem :)
UsuńNie lubię sutaszu:( Nie wiem dlaczego:(
OdpowiedzUsuńAle Twoje dzieło bardzo mi się podoba, jest takie lekkie i delikatne!
Bardzo fajny wisiorek!
Ja też nie każdy sutasz lubię. Poza tym nie ma obowiązku ;) Dzięki za komplement.
UsuńBardzo ładne!
OdpowiedzUsuńJa uwielbiam wszelaką biżuterię! Niestety większość leży upchana, bo jakoś tak wylecę z domu w tym co zawsze :)
OdpowiedzUsuńŚliczny :)
OdpowiedzUsuńA biżuteryjki już tak chyba po prostu mają - każdy zakup musi najpierw nabrać mocy urzędowej, zanim w końcu trafi na swój przedmiot :)
I certainly agree to some points that you have discussed on this post. I appreciate that you have shared some reliable tips on this review.
OdpowiedzUsuń