W końcu po latach słuchania marudzenia i jeków mój Towarzysz Życia zmusił mnie do kupna PRAWDZIWEGO aparatu fotograficznego. Teraz z drżeniem dłoni, lekką frustracją testuję, testuję. I już wiem, że to jeden z najlepszych prezentów, jakie sobie zrobiłam.
Dziś były pierwsze zdjęcia na spacerze z Lwem i pierwsze próby fotografowania do celów blogowych.Jak na pierwsze sto zdjęć i dzisiejsze warunki oświetleniowe jestem całkiem zadowolona. Może przesadziłam z ekspozycją, ale cóż ;)
Z innych nowinek - jeśli ktoś ma ochotę nauczyć się haftu sutaszowego w naprawdę miłym towarzystwie to serdecznie zapraszam. Warsztaty odbędą się 25 stycznia w centrum Warszawy. Gościć nas będzie Sklep z Rysunkami - artystyczna atmosfera gratis ;)


Witaj Kochana z powrotem :D Gratuluję udanego zakupu i samych pięknych zdjęć Ci życzę. Służę swoimi pomocami naukowymi w temacie, a na warsztaty chętnie się wybiorę o ile nie będę wtedy na festiwalu w Berlinie :D
OdpowiedzUsuń:) Ja też zgłaszam się z przyjemnością :) Super pomysł! Pozdrawiam :*
OdpowiedzUsuńŚwietne połączenie kolorów
OdpowiedzUsuńWięcej fot, więcej fot! :)
OdpowiedzUsuńMy dear - sooooon:)
UsuńDzień dobry!
OdpowiedzUsuńCzy na warsztaty 25.01.2014 są jeszcze miejsca?
Pozdrawiam
Ewa
Są jeszcze miejsca. Zapraszam :)
Usuń