Robiąc jedne z pierwszych zakupów biżueryjnych odkryłam, że 10 mm to bardzo mało... Kolczyki poniżej to efekt mojej nauki. Na początku nie wiedziałam co zrobić z tym maleńkimi kropelkami amazonitu. Okazało sie, że stworzyły zgrany duet z pastylkami kalcytu. Trudno mi było uchwycić na zdjęciu delikatną, pastelową kolorystykę tych drobiazgów. Kojarzą mi sie z siwopiórymi gołąbeczkami.


Śliczne :)
OdpowiedzUsuńWow:) delikatne i bardzo ładne:)
OdpowiedzUsuń