czwartek, 17 lipca 2014

Ania, Savannah, Prada

Przedostatni dzień Wyzwania u Uli - chyba jestem z siebie dumna pisząc te słowa.


Dzisiejszy temat: Ulubiona książka/album muzyczny/film, do którego lubię powracać.

Cóż kiedyś to była saga o Ani z Avonlea. Wracałam do tych ksiażek nałogowo - również jako dorosła osoba. I na pewno postać Ani w jakimś stopniu mnie ukształtowała. wiem, naiwna, staroświecka, dla wielu osób nudna. Ja byłam uzależniona.


http://fuckyeahbookarts.tumblr.com/post/45110330411/penelopewaits-anne-of-green-gables-embroidered



A potem wyprowadziłam się z domu rodzinnego, zostawiając tam moje książki, dorastając. I teraz takie ulubione ksiażki mam dwie:

Północ w ogrodzie dobra i zła - kocham ją za klimat, tytuł, fabułę. I scenerię:

http://world-visits.blogspot.com/2012/03/savannah-georgia-tourism.html




A druga innego kalibru to Diabeł ubiera się u Prady. Za lekkość, humor i zakończenie.





Ogolnie książki konsumuję, nie jestem wybredną czytelniczką, lubię jak jest dużo, smacznie i jak mogę w świat wykreowany na papierze wpaść po uszy.






3 komentarze:

  1. Zaczytywałam się Anią i innymi powieściami Lucy :) Potem cokolwiek robiłam "dziewczyńskiego" a za razem odważnego mówili, że Ania ze mnie wyłazi :P "Północ.." uwielbiam! A film obejrzałam kilka razy!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ania to było to, nie mogę uwierzyć, że moja córka uważa ją za nudę... A o tym, że Północ lubię już CI kiedyś pisałam... Przymierzam się do kolejnej powtóki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. I am extremely impressed along with your writing abilities, Thanks for this great share.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz. Lubię gadatliwych gości ;)