środa, 6 lutego 2013

Wirtualna półka - shelfari

 Książki pochłaniałam od zawsze w ilościach hurtowych, lubowałam się zwłaszcza w kryminałach. Ale właściwie każda dobra powieść potrafi mnie wciągnąć. Potem niestety szybko zapominam, co ostatnio połknęłam i trochę mi z tego powodu przykro. Zawsze zastanawiałam się w jaki sposób prowadzić "dziennik czytelnika". Zapisywanie w notesie? Nieee. Każdy notes jestem w stanie zgubić, a już na pewno o nim zapomnieć (przypadłość ta dotyczy również kalendarzy).

Dziś od mojego szefa szefów dowiedizałam się o istnieniu Shelfari. To rodzaj wirtualnej połki, na której układasz sobie tytuły przeczytane, w trakcie lektury i te zaplanowane na przyszłość. System zintegrowany jest z Amazon, można do każdego tytułu dodać swoją ocenę i recenzję.

Wygląda to mmniej więcej tak:





Jaka szkoda, że Amazona nie ma w Polsce. Byłoby fajnie. Ale i tak mi się bardzo podoba.

A Wy to znacie? Lubicie?


9 komentarzy:

  1. ja zapisywałam w Biblionetce - później, gdy wpisałaś dużo książek system sam podsyła Ci lektury, któe mogą Ci się spodobać

    zapisałam się na lubimyczytac.pl

    a ostatnio wpisałam się na angielsko języczny goodreads.com

    kiedyś przeczytane zapisywałam w notesie, teraz tylko klikam i lista sama się tworzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O dzięki za linki, na pewno zajrzę, bo koncepcja mi się bardzo podoba!

      Usuń
    2. Takie wirtualne półki to naprawdę dobry pomysł. Są bardzo przydatne w takich chwilach, kiedy mamy ochotę ponownie przeczytać jakąś książkę, a nie pamiętamy tytułu :D
      Sama korzystam z LubimyCzytać i jestem zadowolona z tej stronki :)

      Usuń
  2. Fantastyczny pomysł, nie znałam. Chętnie skorzystam i widzę na półce mojego ulubionego Bourdaina. To Twój wybór czy przykład?

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapraszam do udziału w Cyklicznym Wyzwaniu Kwiatowym u mnie na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Widziałam, że już ktoś podsunął ten pomysł: lubimyczytać.pl działa dokładnie tak samo! od lat z tego korzystam. A zapominanie tytułów, czy treści to normalka dla pochłaniaczy! oboje z mężem jesteśmy książkoholikami, teściowa się śmieje, że jak wpadamy w cug to dzieci chodzą zaniedbane. Taka przypadłość;) trzeba się leczyć!

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziewczyny dzięki za komentarze. Faktycznie lubimyczytać jest super, założyłam tamsobie konto.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja właśnie też poszukiwała czegoś takiego i postanowiłam pisać bloga o tym co czytam, tak subiektywie trochę dla siebie trochę dla innych. Dopiero później odkryłam lubimyczytać i jestem od niego wręcz uzależniona, hehe wszystko tam wrzucam i sprawdzam;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Tyle się mówi, że Polacy nie czytają książek, ale szperam po blogach i dosłownie każda blogerka czyta i to intensywnie! :) Czasem w pale mi się nie mieści, gdy słyszę, że ,statystyczny Polak czyta jedną książkę na rok'. Coś mi tu ...nie pasuje.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz. Lubię gadatliwych gości ;)