środa, 20 lutego 2013

Skok w bok czyli India Calling

Po raz kolejny zdradzam sutasz. Przyznam, ze pokonuje mnie to, jak bardzo pracochłonne jest zszywanie sznureczków. Mam zaplanowane co najmniej trzy prace obiecane różnym osobom, ale czasem muszę zrobić coś szybkiego. A takie właśnie są te bransoletki. To moje drugie podejście do makramy i musze powiedzieć, że jestem zadowolona. Niestety nie udało mi się kupić więcej tych koralików. Wprawdzie nie są równe ale podoba mi się ten shabby look. Następne bransoletki będą z Toho.

Poza tym kojarzą mi się z latem :) A tego mi potrzeba. Dziś chcieliśmy iść na rodzinny spacer, niestety park tonie w śniegu i nie daliśmy rady przejechać wózkiem. Cóż, po raz kolejny odkrywam świat na nowo (z perspektywy zawózkowanej dużo rzeczy wygląda zupełnie inaczej).

Co sądzicie o efekcie mojego małego skoku w bok?









Bransoletki zrobiłam według tutoriala beadshopu.

5 komentarzy:

  1. Bransoletki są bardzo ciekawe. Podoba mi się ich kolorystyka i rzeczywiście mają w sobie coś z lata. Są bardzo ładne:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyszły super, faktycznie powiało latem;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Są bardzo ładne. Już widzę je na swoim nadgarstku :D

    OdpowiedzUsuń
  4. bransoletki wyglądają genialnie! mnie też kojarzą się z latem ;) poza tym super kolorki, idealnie pasują do złotych koralików :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz. Lubię gadatliwych gości ;)