poniedziałek, 7 stycznia 2013

Kreyòl

Czas cały czas wygrywa ze mną, stąd moja długa nieobecność na tym blogu. Ale chyba widać światełko w tunelu bo udało mi się po latach świetlnych dokończyć bransoletkę, którą zaczęłam jesienią dla siostry. Ponieważ tworzyłam ją jako "akt wolnej kreacji", czyli bez żadnego projektu praca szła mozolnie i przerywana była ciągle kryzysami. Przyznam, że sama już nie wierzyłam w jej ukończenie. Ale jest!

Te wszystkie śliczne zawijaski i pętelki uwięziły pastylkę kalcytu, kuleczki kwarcu różowego, amazonitu i trochę koralików fire polish. Wybrałam zapięcie magnetyczne, bo chyba takie jest najłatwiejsze w obsłudze:)

Siostro moja - mam nadzieję, ze Ci się podoba.




Nie wiem kiedy kolejny raz zdecyduję się na tak skomplikowane przedsięwzięcie. Zwłaszcza, że już za dwa tygodnie wracam do pracy po urlopie macierzyńskim. Zaczynam już trenować wcześniejsze wstawanie, ale i tak przeczuwam nadchodzący dramat, wstawanie o 6 jest wbrew mojej naturze (a może w ogóle wbrew naturze człowieka?). Ogólnie mam strasznie dużo obaw, bo z jednej strony będę musiała rozstać się z moim Smykiem, pożeraczem czasu, a z drugiej w pracy sporo rzeczy się zmieniło i czuję jakbym zaczynała od zera. Nowa szefowa, nowy pokój, i nie wiem co jeszcze nowego...

Buziaki,

Joanna 



30 komentarzy:

  1. Bransolet piękna! W pracy będzie dobrze!
    Kawa póki masz jeszcze trochę czasu?

    OdpowiedzUsuń
  2. Słodkie te kolory! Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To drugi zestaw kolorystyczny, od którego nie mogę się uwolnić:)

      Usuń
  3. Nie ma takiej opcji, żeby się nie spodobała. Jest wprost prześliczna!
    Mam nadzieję, że uda Ci się i przede wszystkim Smykowi bezproblemowo dostosować do nowej sytuacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:) Na szczęście Smyk zostawiam pod opieka najlepszą pod słońcem - czyli Smykotaty. Ale i tak będę pewnie płakać ;)

      Usuń
  4. Piękna bransoletka.Powodzenia w pracy

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna bransoletka, ja też robiłam late świetlne koralowca, no ale się udało. Mam nadzieje, że szybko się przyzwyczaisz do nowej sytuacji i synek też będzie zadowolony, tyle nowych kolegów i zabawek. Ja już mam synka w szkole i nieraz jest na mnie zły, że zawcześnie przyszłam, bo on jeszcze by się pobawił z kolegami. Pozdrawia nowa obserwatorka joasia&art :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam w moich skromnych progach:)
      No mój maluszek jest dopiero na etapie nauki raczkowania, zostaje w domu z tatą. Ale pewnie ja to bardziej przeżyje niż on :)

      Usuń
  6. Piękna, jak na mnie warto było poświęcić jej czas:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem dumna, ze mi się udało ja dokończyć.

      Usuń
  7. Piękna bransoletka.
    A co do pracy- dasz radę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze daję, ale to będzie nowość. A nieznane = trochę straszne.

      Usuń
  8. Bardzo ładna bransoletka. Ładnie połączyłaś kolory. Coraz bardziej przekonuję się do różowych ozdób. Bo mogą być przecież wyrafinowane jak Twoja bransoletka. Powodzenia w pracy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w ogóle jestem z kolorami na bakier, tylko w biżuterii mnie tak ponosi. A w cywilu to taki szaroponurak jestem ;)

      Usuń
  9. Joanno, to jest naprawdę piękne!
    Trzymam mocno kciuki za Ciebie :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, dzięki. Kciuki mile widziane :)

      Usuń
  10. Dasz radę, bo baby twarde bywają i bywać muszą :)
    P.S. Jeśli siostrze by się bransoletka nie spodobała (niech dostanie pomroczności, niech dostanie pomroczności), to JA ją przygarnę ;)
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj baby to prawdziwi twardziele. Nie wiem co to za pomysł, ze to Bruce Willis ratuje świat raz za razem :)

      Siostra zaakceptowała dzieło, ale przekażę życzenia :)

      Usuń
  11. cudna! zróznicowana i piekna!

    OdpowiedzUsuń
  12. Zachwyca mnie jej finezja i prostota zarazem :)

    OdpowiedzUsuń
  13. no ja to mam pobutke codziennie przed 6 wiec da sie pzryzwyczaicz jedynie gorzej w zimie ... bransoletka cudna .. pozdrawiam ciepluteńko

    OdpowiedzUsuń
  14. Życzę powodzenia w tym wczesnym wstawaniu, dla mnie to jest zawsze najgorszy punkt dnia;D

    OdpowiedzUsuń
  15. podziewiam... wspaniała! :) ale wiesz... może to znakomity pomysł na twórcze i długie zimowe wieczory ... jestem pod ogromnym wrażeniem! pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Misterna robótka - super efekt. Pamiętam swój powrót do pracy - pierwsze dni były bardzo ciężkie, ale potem powoli wypracowałam sobie nowy porządek dnia. Ja mam tak, że im więcej rzeczy jest do ogarnięcia, tym lepiej jestem zorganizowana. Tak więc głowa do góry - będzie dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  17. Przewspaniale to wygląda:)jakieś przesyłki do Wrocławia robisz?;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz. Lubię gadatliwych gości ;)