niedziela, 9 września 2012

Turkus i odrobina optymizmu.

Wczoraj wieczorem udało mi się dokończyć nowe kolczyki. Myślę, że w sumie poświęciłam im około 10 godzin pracy, dużo prawda? Te wszystkie koraliki i drobne detale pochłaniają mnóstwo czasu. Mam nadzieję, że efekt odzwierciedla włożony w nie wysiłek, mi podobają się bardzo, ale jako twórca mogę nie być obiektywna. Czekam więc na Wasze opinie ;)

W roli głównej kropelki prawdziwego turkusu. Dla tych gości, którzy chcieliby dowiedzieć się czemu podkreślam autentyczność kamyków polecam poniższy artykuł Magdaleny Kobylańskiej opublikowany na blogu Bukowca:

TURKUS czyli historia stalkingu czyli o najczęściej podrabianym minerale świata.






12 komentarzy:

  1. prześliczne kolory! Efekt wart tylu godzin pracy!

    OdpowiedzUsuń
  2. 1. super połączenie kolorystyczne - i ten turkus (jeden z moich ulubionych kamieni)
    2. dokładność i estetyka wykonania - godna podziwu (TYLKO 10 godzin?) :)

    Chociaż nie jestem miłośniczką sutaszu muszę przyznać, że kolczyki robią wrażenie.
    Pozdrawiam i życzę powodzenia w wyzwaniach KK, które jak widzę wciągnęły Cię tak mocno jak mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję za komplementy. Turkus jako kamień i kolor uwielbiam, można więc spodziewać się kolejnych prac z turkusem w roli głównej.

    OdpowiedzUsuń
  4. cudowne kolczyki! Niesamowite połączenie kolorów:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetnie zestawiłaś kolory - bardzo esencjonalne i energetyzujące

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepiękna kolorystyka!
    Od dawna kocham się w sutaszu i podziwiam tych, którym to tak pięknie wychodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. absolutnie nie polecałabym wyżej wspomnianego artykułu, zamieszczonego na bukowiec blog, który jest przykładem typowego internetowego nieuctwa, skopiowania czegoś tu i tam, ale bez dogłębnej wiedzy i analizy. Nie najlepiej świadczy też o redaktorkach tejże strony. Roi się tam bowiem od błędów merytorycznych na temat historii amerykańskiego turkusu i tradycji jubilerskiej plemion takich jak choćby Nawaho. Wiedza o turkusie i jego licznych gatunkach oraz technikach i sposobach obróbki jest w Polsce bardzo mała. Warto mieć to na uwadze czytające rewelacje pseudo-ekspertów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A gdzie zasięgnąć wiedzy prawdziwej?

      Usuń
    2. "wiedza prawdziwa", najlepiej zasięgnąć u źródeł czyli u ludzi, którzy zajmują się sprzedażą i wyrobem biżuterii z turkusu w internecie jest wiele takich stron na kilku z nich można również znaleźć ciekawe informacje na temat różnych gatunków i odmian amerykańskiego turkusu, historii kopalni i i określonych stylów biżuterii typowych dla plemion indiańskich Nawaho i Zuni, bądź konkretnych artystów. Nie chcę być posądzona o jakąś szeptaną reklamę, ale jedną ze stron którą uważam za godną polecenia jest durangosilver. com na tej stronie można kupić biżuterię, ale jest tam dosć obszerny dział historyczny sporo linków do filmów powiedzmy "poglądowych".

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz. Lubię gadatliwych gości ;)